Ze Strategii Rozwoju Miasta Stołecznego Warszawy do 2020 r. z 24 listopada 2005 r., wynika, że linia metra w kierunku północnym po wschodniej stronie Wisły na Targówek ma wyższy priorytet niż linia w kierunku południowym na Gocław. Dodatkowo analizy poczynione przy okazji przygotowywania wniosku o dofinansowanie ze środków UE w ramach POIŚ przez ekspertów z unijnej agendy JASPERS wskazały, że realizacja przedmiotowych odcinków II (poza tzw. centralnym) i III linii metra na chwilę obecną jest nieopłacalna z ekonomicznego punku widzenia i jako taka nie może oczekiwać dofinansowania z funduszy unijnych.
Aby zrozumieć przyczyny takiego stanu należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie skąd wzięła się idea metra na Gocław czyli sięgnąć genezy samego Osiedla Gocław. Otóż na przełomie pięćdziesiątych i sześćdziesiątych na południu Warszawy zaplanowano powstanie po obu stronach Wisły dwóch wielkich zespołów mieszkaniowych w ramach tzw. Pasm Ursynowskiego oraz większego, potężniejszego – Julianowskiego. Do idei powrócono w połowie lat siedemdziesiątych oraz początku lat osiemdziesiątych XX w., tym razem już w postaci konkretnych przedsięwzięć inwestycyjnych, w wyniku czego powstały Ursynów Północny i Gocław.
W przypadku Pasma Ursynowskiego kręgosłupem systemu komunikacyjnego miała być sześciopasowa Al. KEN i ul. Findera (obecnie Pileckiego), w przypadku Pasma Julianowskiego, odpowiednio – ul. Zawadzkiego (obecnie Bora – Komorowskiego) i nowo Zawadzkiego oraz Trasa Olszynki Grochowskiej. W obu przypadkach zakładano obsługę komunikacją szynową w postaci metra lub alternatywnie tramwaju.
Projekt osiedla Gocław z lat siedemdziesiątych XX w. Daje się zauważyć pewne podobieństwo do Ursynowa Pn. W tym przypadku rolę Dolinki Służewieckiej miała pełnić Al. Tysiąclecia a autostrady A2 – Trasa Siekierkowska. Osiedle miało być doskonale skomunikowane z drogami wyższych parametrów, węzeł Al. Tysiąclecia, ul. Fieldorfa oraz Trasy Siekierkowskiej z Wałem Miedzeszyńskim zaplanowano jako w pełni bezkolizyjne. Na północy kontynuacją Trasy Łazienkowskiej zapewniającą komunikację na kierunku w – z miała być ul. nowo Anińska (obecnie Nowaka – Jeziorańskiego) – ul. Ostrobramska miała pełnić rolę tylko lokalnego połączenia. Warto zwrócić uwagę na lokalizację zaplanowanych a nigdy nie zrealizowanych parkingów wielopoziomowych. W latach późniejszych tereny te zostały poddane zabudowie.
O ile Pasmo Ursynowskie udało się zasadniczo zabudować w całości, w przypadku Julianowskiego realizację przerwano po zbudowaniu Gocławia – niewielkiej części planowanego zespołu mieszkaniowego.
Dlatego Obecnie Ze względu na niskie prognozowane potoki ruchu pasażerskiego (ok. 10 tyś pas/h w szczycie na rok 2025) oraz wysokie szacowane koszty realizacji (ok. 4 – 4,5 mld zł) odcinka gocławskiego nie można się spodziewać jego budowy przed 2035 – 2040 rokiem. Aby metro na Gocław stało się opłacalne przed tym okresem, musiałby nastąpić znaczący wzrost zaludnienia nie tylko na Gocławiu, ale również na Grochowie Płn. i Kamionku.
Tym większego znaczenia nabiera kwestia odpowiedniego planowania przestrzennego, zapewnienia niezbędnych rezerw terenu oraz pozostałych inwestycji konsekwentnie uwzględniających powstanie linii metra.